Aktualności

Drukuj Powiększ tekst (skrót: +) Pomniejsz tekst (skrót: -)
Były prezydent Otwocka ocenia funkcjonowanie oczyszczalni w swoim mieście
16 kwietnia 2014

Zapraszamy do lektury felietonu "Oczyszczalnia na zakręcie"autorstwa Sławomira Dąbrowskiego, prezydenta Otwocka w latach 1998-2001. Materiał został opublikowany w tygodniku Linia Otwocka (14-22 kwietnia 2014).

 

 

Oczyszczalnia na zakręcie

 

W „Linii Otwockiej” przeczytałem, że dobiega końca uzyskanie pozwoleń na rozbudowę oczyszczalni w Otwocku. Informacja ta dla osób nieświadomych kondycji finansowej Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (OPWiK) może się wydać, że firma zamierza rozszerzać swoją działalności i podbijać nowe rynki. Ale tak nie jest

Zupełnie inaczej oceniają działalność OPWiK korzystające z usług tego monopolisty sąsiednie gminy, w których kolejno dojrzewają pomysły o budowie własnych oczyszczalni i zabezpieczeniu nie tylko niższych cen świadczonych usług, ale również przewidywalnego w skutkach rozwoju sytuacji w przyszłości.

Analiza sprawozdań finansowych OPWiK oraz działań podejmowanych przez jego prezesa Mieczysława Kostyrę (mieszkańca Ciechanowa) całkowicie potwierdza, że zachowanie sąsiednich gmin nie ma nic wspólnego z niezdrowym lokalnym szowinizmem, lecz jest jedynie przejawem zdroworozsądkowego myślenia.

Rozbudowa oczyszczalni do rozmiarów 216.000 RLM tj. relatywnej ilości mieszkańców w sytuacji, gdy liczba mieszkańców powiatu otwockiego wynosi zaledwie ok. 120.000, a z jej rozbudowy może korzystać trochę więcej niż połowa, jest całkowicie wytłumaczalna jedynie planowanym odbiorem dowożonych ścieków przemysłowych, które nie będą powstawały w naszym mieście i ościennych gminach, ale zostaną tu przywiezione w celu utylizacji tak jak odpady, które chce spalać Smart Energy czy segregować Błysk i Sater.

W uzasadnieniu uchwały Rady Miasta w sprawie rozbudowy oczyszczalni możemy przeczytać, że przyczyną podejmowanych działań jest znaczne zwiększenie ilości dostarczanych ścieków oraz zmiany demograficzne jakie mają nastąpić w ciągu najbliższych 20 lat. Przeczą temu jednak inne oficjalne dokumenty, które zostały przygotowane na zlecenie tych samych władz miasta. W projekcie kontrowersyjnego Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Otwocka (tom II, str.63) możemy przeczytać, że oczyszczalnia przy ul. Kraszewskiego posiada znaczne rezerwy technologiczne i dopuszcza się jej rozbudowę jedynie o oczyszczalnie wód opadowych i roztopowych. Z innego oficjalnego opracowania o nazwie „Strategia rozwoju społeczno-gospodarczego miasta Otwocka” (str.10) dowiadujemy się, w latach 2003-2030 wzrost liczby ludności miast powiatu otwockiego wyniesie zaledwie 4,2 %. Potwierdzają to również dane podawane przez GUS, z których wynika, że od ponad 20 lat liczba mieszkańców Otwocka nie przekroczyła 45.000. Z raportu oddziaływania na środowisko sporządzonego dla potrzeb realizacji projektu „System wodno-kanalizacyjny w Otwocku” i współfinansowanego z Funduszu Spójności Unii Europejskiej dowiadujemy się, że realizacja wspomnianego projektu miała zapewnić uzyskanie efektu ekologicznego polegającego na pełniejszym wykorzystaniu oczyszczalni oraz zgodnemu z normami polskimi i Unii Europejskiej zagospodarowaniu zwiększonej ilości osadów ściekowych, które powstaną po jego realizacji, zaś obciążenie oczyszczalni z obecnych 82.750 RLM będzie się kształtować na poziomie 108.000 RLM (relatywnej ilości mieszkańców).

Analiza wskazanych wyżej dokumentów i obecne propozycje rozbudowy oczyszczalni wskazują na to, że albo nie osiągnięto deklarowanego efektu ekologicznego, który był warunkiem uzyskania pomocy z Unii Europejskiej, albo podano nieprawdziwe informacje we wniosku o dofinansowanie.

Z całą pewnością liczba osób korzystających z usług oczyszczalni nie wzrosła o 100% i nie jest to jedyną przyczyną dokonywania zmian technologicznych na taką skalę, których koszt wyniesie ponad 25 milionów złotych, a skutki finansowe poniesiemy wszyscy. Rozbudowa sieci kanalizacyjnej w Otwocku i w sąsiednich gminach ma prowadzić przecież do likwidacji szamb i ograniczenia ilości ścieków dowożonych na rzecz ścieków zrzucanych bezpośrednio do kanalizacji, tym samym ich ilość nie powinna ulegać aż tak znacznemu wzrostowi.

Jak zawsze, gdy nie wiadomo o co chodzi, tak i tu chodzi jedynie o pieniądze. Według bilansu za rok 2012 przychody OPWiK wyniosły prawie 33 miliony złotych, jednak jego zobowiązania już ponad 85 milionów. Odsetki od zaciągniętych kredytów osiągnęły poziom 2.991.667,48 zł i przewyższyły dochody z działalności operacyjnej, które wyniosły zaledwie 2.740.012,20 zł.   Podnoszenie cen dla mieszkańców Otwocka przed jesiennymi wyborami samorządowymi nie wchodzi w grę, a sąsiednie gminy nie chcą już płacić więcej. Kredyty zaciągane pod pretekstem rozbudowy oczyszczalni mają pozwolić na utrzymanie płynność finansowej i uruchomienia odbioru szczególnie niebezpiecznych ścieków przemysłowych, które przywożone beczkowozami staną się stałym elementem i tak trudnego życia komunikacyjnego naszego miasta. Umożliwi to również zrzut szczególnie niebezpiecznych odcieków z planowanej spalarni odpadów Smart Energy.

Nie jest to jednak najgorsze, co może się wydarzyć. Dalsze zadłużanie OPWiK i brak współpracy z sąsiednimi gminami może doprowadzić do tak poważnych trudności finansowych zakładu, że jego ratowanie może okazać się niemożliwe ze względu na zadłużenie właściciela, którym w całości jest miasto Otwock. Zarówno upadłość zakładu, jak i jego ratowanie poprzez oddanie udziałów w spółce obcemu kapitałowi oznacza utratę kontroli nad wartym wiele milionów złotych majątkiem, który sfinansowany został kosztem mieszkańców naszego miasta i korzystających z oczyszczalni sąsiednich gmin.

Obecna sytuacja jest jaskrawym przykładem, jak brak wyobraźni i przekładanie doraźnych korzyści nad długofalowymi rozwiązaniami potrafi zemścić się w przyszłości, a usprawiedliwienia jej złą koniunkturę i tym, że nie udało się tego przewidzieć jest zwykła bzdurą.

Z niecierpliwością oczekuję bilansu OPWiK za rok 2013, który zgodnie z przepisami jest już sporządzony i musi być zatwierdzony przez Prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka do 30 czerwca, mam również nadzieje, że starczy mu odwagi cywilnej, aby już teraz udostępnić go naszym radnym oraz wszystkim zainteresowanym, gdyż ja z pewnością o niego poproszę.

                                      Sławomir Dąbrowski

                                      Prezydent Miasta Otwocka w latach 1998-2001

Pliki do pobrania: